Archiwum wrzesień 2002


wrz 30 2002 myliłam sie...
Komentarze: 2

Hmmmmm nie wszyscy sa jednakowi:)))

Moze to i lepiej....nie jest ta potwornie nudno....na swiecie...

obecnie utelam w martwym puncie....wzor na wahadeko....chyba jestem za leniwa zeby zajrzec do ksiazi....

Caly pazziernik w olimpiadach....j.polski, matematyka, historia i moja kochana fizyka....cale szczescie, ze musze pisac tylko te...

podobno 6 do czegos zobowiazuja.....ehhhhh

wstalam dzis o 7.45 z krzykiem.....spoznilam sie na j.agielski....dzien zaczal sie super...mam nadzieje ze ta sie nie skonczy....

Dostalam paczke z MEKSYKU....w srodu yla plastikowa butela tequili....jutro bede pila...z Kasia albo bez.....

mysl czlowieku mysl....zaraz spadam na korki z maty....

 

the_fallen : :
wrz 30 2002 take it on....
Komentarze: 1

Chyba na dobre poczulam jesień...znowu poeta zaczela pisac...moze nawet czuc:))

To chyba dobrze sama nie wiem....zreszta niewazne.

Jest mi dzis bardzo wstyd, wstyd tego ze zyje...robie sie przytlaczajaco zalosna...

Czemu sama nie moge siebie poochac...?! Czemu nie moge niokogo poochac?!

 

Na bungee w zime nie trzea sie prezzieić, to zalezy od silnej woli..i podejscia do sprawy:)))

 

"How long how long will I slide
Separate my side  I do not
I do not believe it is bad
Slit my throat
It is all I ever

Take it on.."

Wiesz..?
Są takie schody, których nigdy się nie przejdzie nim nie usłyszy się za sobą zatrzaskującej się furtki...
Wiesz...?
Za tymi schodami są też dębowe drzwi...
Gdy te drzwi się otworzy i wejdzie to w wewnątrz uwagę skupi ilość światła padającego z ogromnego na całą ścianę okna...
Wiesz...?
Za tym oknem jest bardzo zielono i daleko są horyzonty, a w dole widać granatową płaszczyznę rozlanego tam jeziora...
I nawet czasem zdarza się, że biegają tam prawdziwe kasztanowe konie....
Wiesz...?
To nieważne, że po drugiej stronie tego domu, tam gdzie jest szybko zamykająca się furtka jest już mniej bajkowo...
Normalna ulica przedmieścia, dość ruchliwa ale czysta i gdy zimą napada śnieg też wyglądająca bardzo pięknie...
Wiesz...?Ale i tak chyba wygląd nie jest tu tak bardzo istotny...
Dlatego, że jest tu coś o wiele bardziej ważnego..
Tu jest POWIETRZE!!!
Tu w wielkim mieście między tymi miejscami i czasem, ludźmi nie ma powietrza...
A bez niego nie da się żyć, to znaczy kochać, tworzyć i czuć się wartościowym...
Nie ma tu mowy o stabilizacji czy o marzeniach bo cały czas panicznie łapie się resztki powietrza jakich fragmenty zostały tu gdzieś po jakiś minionych  wartościach lat osiemdziesiątych...
Żeby je złapać trzeba rozpędzić się, a żeby to zrobić w tym wielkim mieście trzeba się unieść odrywając od ziemi...
I tak zaczyna się błędne koło łatania dziury między rzeczywistością a prawdą...
Wiesz..?
Tak bardzo brakuje mi tamtego miejsca...tylko...czasem potrzebuję pomocy...

the_fallen : :
wrz 29 2002 plany
Komentarze: 1

Obudzili mnie dzis jak zwykle.... Na kacu ledwo co wstala...bylo super...

nie zaluje tego, ze teraz boli mnie glowa....

jadzia rozmawiala z moja babka od korkow....z maty;)))

dobre ja i korki, sa one mi byajmniej nie potrzebne...chociaz...

Z czasem po tych 15 latach..zdalam sobie sprawe, ze moje zycie jest "pasjonujace"...moja kolezanka....wpadla..

bedzie mamusia....w wieku 15 lat...

swietnie 15 lat i brzuch....bedzie ciekawie;))) narazie mam na glowie to jak wytlumaczyc sie Mariuszowi...z Mateusza....

z drugiej strony najlepiej wszystko sobie olac..po to jest zycie....

Nawet juz nie mam moich parasolek....

Jedyny dzien, na ktory czekam to ferie....pojade do babci....skocze na bungee....i naucze sie jezdzic na snowboardzie....

bedzie super....

może ktos chce jechac ze mna?????

 

 

the_fallen : :
wrz 28 2002 ..............
Komentarze: 1

Hmmm nigdy w zyciu nie pisalam pamietnika....a tymbardziej bloga...moze najwyzszy czas zaczac?!

Kocham pisac...jednak z czasem robi sie to nudne;))

Egzaminy, to cale zycie zaczyna czowieka nudzic..kiedys spotkalam pewna osobe...Suzy..powiedziaa, ze nie mozna sie poddawac. Jestem jej za to wdzieczna...

I'm somewhere in the space...:))

Po temtej stronie lustra...na kacu po 18-nastce kumpla mojego solonca...ale chyba kac nie jest tu az tak bardzo istotny...

dzis znowu przegladaam strone liceum im. staszica w wawie... fajna szkola...angielski niemiecki...super

zeby jeszcze wszystko sie ukadalo...jak kiedys, jak za czasow parasolek...

w Pradze (w Czechach ) by kiedys sliczny sklep...z parasolkami. Jak byam jeszcze mala...siadaam przed nim i godzinami patrzyam sie na.... parasolki

dawalo mi to ogromna satysfakcje..lubiam chodzic po sklepie. Ludzi zachwycalo jego wnetrze..atmosfera.

dla mnie bylo to miejsce bajkowe...miejsce w ktorym mozna bylo przebywac non stop.

Teraz po tym miejscu nie ma juz sladu...zalalo je..woda zniszczyla moje marzenia...moja odwage, usmiech...

ale to nie jest najbardziej istotne...bo teraz wiem, jaki jest swiat... realizm stal sie dla ludzi jedyna wiara...

 

 

the_fallen : :